Długo mnie nie było w domu…

jak śpiewał Jurek Porębski.

Dobra, nie ma się co czarować, olałem temat. Ostatni raz opublikowałem coś na tym blogu, prawie równo rok temu. Motywacji nie ma głównie dlatego, że osiągnięć brak. Sytuacja wygląda tak, że w zeszłym roku od Świąt Wielkanocnych do czerwca przytyłem z 5 kg i w zasadzie nie udało mi się tego odrobić. Co prawda to i tak 10 kg na minusie, co po prawie dwóch latach od rozpoczęcia diety jest dobrym wynikiem, ale…

Czytaj dalej

Małe podsumowanie

czyli po 6 tygodniach schudłem…

jakieś 2-3 kg. I trochę mnie to rozczarowuje. Co prawda i tak jestem szczęśliwy, że po roku od rozpoczęcia diety i schudnięciu 15 kg utrzymuję tę wagę, ale jednak spodziewałem się dalszego spektakularnego zjazdu wagi w dół. Liczyłem na przynajmniej 1 kg tygodniowo. Tymczasem jest jakieś 0,5 kg i w zależności od dnia tygodnia raczej amplituda wahań niż jednoznaczny trend w dół. Co prawda spodnie są nieco luźniejsze, ale…

Czytaj dalej

Środa Popielcowa

idealny czas na rozpoczęcie diety.

W zasadzie unikam mieszania sfery sacrum i profanum, ale ponieważ u mnie się to super sprawdziło, więc i Wam polecam rozpoczęcie stosowania diety przemiennej w Wielkim Poście. Post jako taki występuje właściwie we wszystkich religiach, ma on służyć wyrwaniu się z codziennej rutyny, nabraniu dystansu do życia, jest też swego rodzaju okresem ćwiczeń dla silnej woli. W polskim katolicyzmie post został sprowadzony właściwie tylko do unikania potraw mięsnych, ale warto przeznaczyć go także na ćwiczenia duchowe. Wracając jednak do sfery profanum, jest to też świetny  czas na zmianę swoich nawyków, przyzwyczajeń. A zatem czemu nie połączyć tego z pożyteczną dla zdrowia dietą, która pozwoli schudnąć.

Czytaj dalej

Czy silna wola się zużywa?

i jak można ją wzmocnić?

Nie da się ukryć, że dla podjęcia diety silna wola jest kluczowa. Wszyscy podświadomie wiemy też, że silna wola słabnie z czasem i już nie jest taka silna. Co gorsza, silna wola czy szerzej rzecz ujmując samokontrola potrzebna jest nam nie tylko do wytrzymania na diecie, ale też do podjęcia wszelkiej innej działalności, która wymaga od nas wysiłku, takiej jak nauka, praca. Dodatkowo zużywamy ją do panowania nad swoimi emocjami oraz… do podejmowania decyzji. Mówi się, że dlatego politycy i menedżerowie wysokiego szczebla tak często wikłają się w romanse, bo ich silna wola osłabiona jest przez konieczność częstego podejmowania decyzji.

Czytaj dalej

Materiał filmowy

czyli parcie na szkło.

Dzisiaj, w oczekiwaniu na nowy wpis, który powinien się pojawić jutro, chciałbym zaprezentować Wam film, który zamieściłem na moim pierwotnym blogu blog.kopyra.com. Generalnie skierowany było on do tych, którzy czytają i oglądają mnie dla piwa, którym się zajmuję. Ponieważ może to jednak, zaciekawić osoby, które trafiły tu bezpośrednio, a nie z blog.kopyra.com, więc pozwalam sobie zamieścić i tutaj.

Czytaj dalej

Plusy diety przemiennej

rozchodzi się bowiem o to, żeby te minusy nie przesłoniły nam plusów.

Jak już pisałem we wpisie o minusach diety przemiennej, rachunek musi być na plus, bo inaczej nie zawracałbym sobie głowy pisaniem o tym. Pierwszy, podstawowy i w zasadzie wystarczający plus jest taki, że schudniesz. Co prawda diet, po których schudniesz jest trochę, ale na szczęście lista zalet na tym się nie kończy. A zatem jedziemy:

Czytaj dalej

Minusy diety przemiennej

czyli nobody’s perfect.

Nie ma na świecie niczego idealnego. Diety idealnej też nie ma. Wszystko ma swoje plusy i minusy, ale rozchodzi się o to, żeby te minusy nie przesłoniły Wam niewątpliwych plusów. Żeby jednak nie było, że tylko zachwalam, to najpierw będą minusy, a dopiero później plusy. Oczywiście rachunek jest dodatni, bo inaczej bym tej diety nie stosował, ale trzeba sobie uczciwie powiedzieć, że za wszystko trzeba płacić.

Czytaj dalej

Jak żyć… na głodzie?

Czyli jak przetrwać 1 dzień bez jedzenia?

Najważniejsze jest uświadomienie sobie, że jedyne zadanie, które przed Tobą stoi to przetrwać 1 (słownie: jeden) dzień bez jedzenia. Nie myśl, że co drugi dzień do końca życia nic nie będziesz jeść, że to 3 dni w tygodniu, 13 dni w miesiącu, 156 dni w roku, co przez 10 lat daje 1560 dni, a przez 50 lat to będzie 7800 dni, czyli ponad 20 lat. Jak można nie jeść 20 lat??? Nie! Nie myśl w ten sposób, masz wytrzymać 24h, odejmując z 6 h na sen, zostaje 18 h. Osiemnaście godzin nie wytrzymasz??? Bez jaj…

Czytaj dalej

Dlaczego znowu przytyłem? Dlaczego???

czyli z czego wynika efekt jo-jo?

Każdy kto się odchudzał słyszał, a najczęściej poczuł, nomen omen na własnej skórze, co oznacza efekt jo-jo. Chodzi o to, że po początkowym okresie, kiedy wskazówka wagi całkiem szybko przesuwa się w lewo, następuje czas, gdy przesuwa się coraz wolniej i wolniej, zatrzymuje się i… zaczyna z powrotem przesuwać się w prawo. Co gorsza, nie chce się za bardzo zatrzymać na punkcie początkowym. Niestety bardzo często jest tak, że z każda kolejną dietą człowiek jest coraz grubszy. Nieważne ile ma się samozaparcia, konsekwencji i silnej woli. Prędzej czy później dopada nas efekt jo-jo. Z moich obserwacji wynika, że wpływają na to dwa czynniki, które się kumulują.

Czytaj dalej

Jak schudłem 15 kg w 4 miesiące

i utrzymałem wagę przez rok.

Z nadwagą żyłem prawie ćwierć wieku. Raz było lepiej, raz gorzej. Były czasy, pod koniec liceum, że ważyłem 70 parę kilo, ale rok temu doszedłem do 103 kg. Teoretycznie nie było źle. Mężczyzna poniżej 100 kilo nie wygląda poważnie - pocieszałem się. Generalnie lubię siebie, więc nie miałem z tym jakichś wielkich problemów. Sęk w tym, że wyniki nie wyglądały zbyt dobrze. W wieku 33 lat, miałem podwyższony cholesterol, podwyższony cukier, nadciśnienie, czyli tzw. zespół metaboliczny. Z wszelkimi widokami na regularną cukrzycę i chorobę wieńcową za niedługi czas. Przy moim wzroście 1,85 m wskaźnik BMI oscylował wokół granicy między nadwagą, a otyłością. Trochę się przestraszyłem. 2/3 życia przede mną, a widoki nieciekawe. I w lutym ubiegłego roku zupełnym przypadkiem, choć sądzę, że to nie był przypadek, jednym uchem usłyszałem news o amerykańskich naukowcach i ich eksperymentach na szczurach.

Czytaj dalej